O mnie

Urodziłem się w Maryninie k. Lublina. Od dzieciństwa pasjonowałem się malarstwem. Na moje zainteresowanie ogromny wpływ miał fakt, że ojciec mój malował. Zawsze miałem ambicję, aby mu dorównać. W 1977 r. zapisałem się do Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Lublinie. W latach 1985-1990 swoje umiejętności malarskie doskonaliłem pod okiem mgr M. Bijasa, mgr W.Figla, i mgr T.Świerbutowicza. W 1988 r. otrzymałem uprawnienia Ministerstwa Kultury i Sztuki do wykonywania zawodu artysty plastyka w zakresie malarstwa sztalugowego.
Od 1990 r. jestem członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków Polska Sztuka Użytkowa Okręg w Warszawie. Od 2006 r. należę do Kazimierskiej Konfraterni Sztuki.



Mam potrzebę malowania, tworzenia i utrwalania magii przyrody, architektury, wszystkiego co mnie otacza. Fascynuje mnie przenoszenie na płótno i uwiecznianie pięknych miejsc oraz zachwycających mnie zjawisk. Twórczość stała się nieodłączną częścią mojego życia. Moje obrazy trafiły do różnych krajów jak USA, Kanada, Niemcy, Austria, Włochy, Australia, Rosja, a nawet Iran.

Kazimierz Dolny na nowo odkrywany

Będąc z wycieczką szkolną w Kazimierzu Dolnym zachwyciłem się tym urokliwym miastem. Po wielu latach odkryłem go ponownie podczas wycieczki z moim ojcem. On także był zachwycony Kazimierzem. Razem z ojcem przyjeżdżaliśmy do Kazimierza na plenery. Z jego pomocą wrosłem w ten urokliwy klimat i rozmiłowałem się w Kazimierzu bez pamięci. Po prostu oszalałem na jego punkcie. Upust przynosiło mi malowanie przecudnych zakątków tego niezwykłego miasteczka nad Wisłą. Wzorów do naśladowania było dużo m.in. Stanisław Łazorek, Andrzej Kołodziejczak, Stanisław Kmita i inni. Spotykałem ich często w plenerze, gdzie zachwycałem się ich odważnym traktowaniem białego płótna. Ojciec powiedział: mieszaj wszystkie kolory, poszukuj właściwego ich zestawienia - będziesz malować. Jakie to proste!?
Podobało mi się tworzenie faktury szpachelką przez ojca. Sam też zacząłem posługiwać się szpachelką. Pragnąłem stworzyć własny, niepowtarzalny styl.
Tematem mojego malarstwa są zaułki, pejzaże, martwe natury, kwiaty. Maluję także portrety w akwareli i pasteli. Inspiruje mnie malowanie krajobrazu po deszczu. Staram się wyrazić w swoim malarstwie zadziwiające refleksy świetlne odbijające się w deszczowym pejzażu miast. Śnieg mnie inspirował od zawsze. Rozbryzgujący się z pod płóz sań, mieniący się kolorami, iskrzący światłami, mrugający po prostu mnie zachwyca. Staram się dać temu wyraz w swoim malarstwie.

Lizut Ryszard